Sir Arthur Conan Doyle: „The Poison Belt” (1913)

poisonWczesne dwudziestowieczne sf o niemal ostatecznej zagładzie ludzkości. Zagładzie, spowodowanej zaburzeniem eteru, który – jak uważano – był substancją, w której zanurzony jest kosmos. Wskutek zaburzenia wszystkie żywe istoty na ziemi padają martwe. Auć. Profesor Challenger, dzięki swojej Niedoścignionej Inteligencji przewidział tragedię. Z żoną i grupką przyjaciół zamyka się w uszczelnionym pokoju, gdzie sztucznie podwyższona zawartość tlenu przedłuży ich życie o kilka godzin. Trochę życiowych przemyśleń, żarty i obraz ziemi w ostatnim dniu panowania człowieka. Dobry styl, język angielski autora przygód Holmesa jest bardzo satysfakcjonujący – a równocześnie nie mam problemów ze słownictwem.

Dość przyjemna, niedługa powieść (nowela?) w porządnej wersji audio (do ściągnięcia z Librivox). Nie jest to pierwszy utwór tego rodzaju (Mary Shelley czy Wells byli wcześniej), ale ponieważ lubię autora chciałem przekonać się, jak wygląda drugie po „The Lost World” opowiadanie serii. Podobno po niej Sir Arthur wpadł w klimat spirytyzmu (matrony rozmawiające z zaświatami i emitujące ektoplazmę). Zdarza się.

Neil Gaiman, „A Study in Emerald”

sieWspaniałe opowiadanie, łączące świat przygód Sherlocka Holmesa z mrokiem twórczości H. P. Lovecrafta. Opowiadanie dostępne nieodpłatnie i legalnie, zarówno w postaci PDF z ilustracjami stylizowanymi na początek XX wieku, jak i profesjonalnej książki audio, czytanej ładną angielszczyzną przez autora. Tak przeczytane, że przesłuchałem dwukrotnie (około 40 minut). Konwencja mocno skrzywiona, losy bohaterów zaplątane a nasz świat… już nie jest nasz.

Niezwykłe przecięcie dwóch fantazji, polecam – że tak banalnie powiem – z całego serca. Nagroda Hugo 2004 za najlepsze krótkie opowiadanie.

The Case-Book of Sherlock Holmes

OK, skończyłem ostatnią książkę z serii. Częściowo słuchałem, częściowo czytałem. Często oceniany jako najsłabszy ze wszystkich zbiorów opowiadań – niektóre zagadki są zbyt mało odkrywcze, jak na Przygody Najwybitniejszego Detektywa. Co nie znaczy, że książka jest zła jako całość. Część jest świetna, nieco przypominając momentami Lovecrafta („The Adventure of the Creeping Man”). Dla fanów dobra rzecz. Przynajmniej ja lubię atmosferę tej serii, śmieszą mnie nawet żarty Holmesa.  A najlepsza rzecz to szczegóły, dotyczące życia i rozrywek na przełomie XIX i XX wieku.

Holmes

Sherlock Holmes to chyba ostatnio moja ulubiona literatura. W ramach czytania po angielsku połykam wszystkie książki Conan Doyle’a. Zeżarłem już „Adventures”, „Memoirs”, „Return”, „Sign of Four”, „His Last Bow” i „The Valley of Fear”. Zostało niewiele.

Jako źródło tekstów (j. ang.) polecam:

  • W wersji audio: doskonałe interpretacje (polecam genialne „The Valley of Fear”) na Pinkgeekaudio
  • W wersji audio: rosnący zbiór na Librivox
  • W wersji audio: w gigantycznym zbiorze Projektu Gutenberg
  • Tekst: również na stronach PG
  • Tekst w różnych formatach – Alex Catalogue

Niezłym pomysłem jest konwersja tekstu do książki na dowolny telefon komórkowy z Javą (przy pomocy ReadManiac). Oczywiście, sens jest tylko wtedy, jeśli wyświetlacz jest duży i nie planujemy czytać z niego godzinami…

(Ilustracja jest na licencji public domain)