Perfect Blue (1998)

Bardzo udane anime, dość typowy zabieg splątania rzeczywistości z fikcją. Bohaterka jest piosenkarką (fatalny japoński pop), prześladowaną przez tajemniczego wielbiciela (?). Krwawa i brutalna historyjka zmienia się w porządny film o zaburzeniu poczucia rzeczywistości. Skojarzenia z „Fight Club” nietrafione – powstał rok po „Perfect Blue”. Mnie się fragmenty kojarzyły z Lynchem, jak spojrzałem na komentarze na Filmwebie to stwierdziłem, że nie tylko mnie. Dostępne w „Kino Domowe – Magazyn DVD”. Pan Raczek bardzo się przychylnie wypowiada. Warto obejrzeć.

* Filmweb – strona  filmu