Kapuśniaczek (1981)

Nie jestem wielkim fanem Louisa de Funès, filmy z nim kojarzę jako sympatyczne, pozytywne komedie o żandarmach, rabinach, producentach żywności i zgorzkniałych ojcach uciekających z domu dziewcząt. Sympatyczne, ale podobne i nie wzbudzające we mnie większych refleksji. Zapominam, o co chodziło w tych filmach. „Kapuśniaczek” wydaje mi się inny. To częściowo, jak to się brzydko mówi, afirmacja życia. Zachęta do drobnych i nieskomplikowanych przyjemności – do rozmowy ze znajomymi, do Walnięcia Sobie Lufy czy podelektowania się tytułową zupą. Ale też gorzka satyra na społeczeństwo, w którym starszy człowiek nie potrafi się znaleźć, a otoczenie usiłuje go do końca wykorzystać, pod pozorem wyższej konieczności. Jedna z mocniejszych scen to dwóch starszych bohaterów, siedzących na ławeczce przed otoczoną ogrodzeniem posesją. Za ogrodzeniem jest wesołe miasteczko, a tłum rozbawionych ludzi rzuca starszym panom orzeszki. Może orzeszki i są dobre, ale sytuacja przygnębiająca…

Bardzo ładny, mądry film.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Kapuśniaczek (1981)

  1. Swojego czasu uwielbiałem ten film. Na pewno jest śmieszny i na pewno jest wart uwagi. Oczywiście charatakteryzacja „kosmity” woła o pomstę do nieba, ale takie wlaśnie „teatralne” efekty specjalne to chyba zamierzony efekt.

    Ja sam mniej szukałem elementów jakichś satyrycznych, mniej refleksji, więcej zabawy. Chociaż jak się głębiej zastanowić – to faktycznie, to drugie dno tam jest i aż dziw, że go po dziś dzień nie widziałem. ALe i tak najlepszy jest sztuczny policjant. Za pierwszym razem niemal się nie udusiłem ze śmiechu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s