„Next”

Rzekomo adaptacja opowiadania Philipa K. Dicka. Tak naprawdę, adaptacja jednego z wątków tego („The Golden Man”) opowiadania, po zmienieniu jego początku, końca i całego sensu. Bohater opowiadania nie był pozytywny, nie mówił i właściwie nie miał NIC wspólnego z bohaterem „Next” (nawet nie był… ups, prawie zepsułbym jakiemuś czytelnikowi przyjemność z poznania opowiadania). Mnóstwo świetnych wątków nie zostało wykorzystanych, bo zapewne nie pasowało do hollywoodzkiego stylu. Nicolas Cage nie za bardzo pasuje do tej roli. Bohater opowiadania był chłopakiem – niemową, jakimś rodzajem amanta o skórze dziwnego koloru. Film nie jest w sumie zły, jeśli nie jest się fanem Philipa K. D. (bo wtedy szlag może człowieka trafić). Aaa, i jeszcze występuje tu Jessica Biel. Jest świetna. Kilka efektów specjalnych w porządku i zakończenie prawie „Dickowskie”. Nie jest kompletnie źle, w każdym razie.

Ponieważ na pewno nikogo nie interesują zdjęcia Nicolasa Cage’a (podobnie, jak w przypadku Bruce’a Willisa – wszyscy doskonale wiemy, jak wygląda), a kolega G. skarżył się kiedyś, że zamieszczam za mało interesujących obrazków – w dzisiejszym odcinku wystąpi Jessica Biel. Uwaga, to tylko zdjęcie.

Według mnie, wygląda dużo lepiej, niż Nicolas Cage. Naturalnie, można się nie zgodzić.

Reklamy

„Die Hard 4.0”

Dużo wybuchów, bohaterski Bruce Willis, który potrafi wysadzić w powietrze helikopter przy pomocy samochodu a z największych wypadków wychodzi z zadrapaniami na twarzy i ramieniu. Dziewczyny są piękne, a każdy mężczyzna (a już na pewno każdy pozytywny bohater) ma jakieś niesamowite zdolności. Zły bohater to drań totalny (ale i tak wolałem Hansa Grubera z pierwszej części). Wszystkie banki i instytucje finansowe mają podłączone do sieci oprogramowanie, które można centralnie zniszczyć lub jakoś nim sterować.

W epizodzie świetny Kevin Smith, nieco nieprzekonujący, ale przynajmniej zabawny.

W roli Złej Dziewczyny – fantastyczna Maggie Q. Wiecie na pewno, jak wygląda Bruce Willis, więc jego zdjęcie nie będzie potrzebne. Zamiast tego – proszę bardzo – oto wspomniana Maggie:

  • Galeria zdjęć Bruce’a Willisa Maggie Q – tutaj

„Clerks 2”

Podobno pierwsza część była filmem kultowym (jeszcze jeden?), wg mnie była po prostu bardzo porządnym. Niedrogi, ale robiący wrażenie, dość zabawny i mądry. Druga część dużo słabsza, siląca się na przekazanie większej ilości Mądrości Życiowych i nie mówiąca właściwie nic nowego. Jay (chyba czytałem, że próba wyciągnięcia Mewesa z nałogu było jednym z powodów nakręcenia filmu) i Cichy Bob (reżyser, Kevin Smith) jak zawsze niesmaczni i strzelający bardzo bawiącymi mnie żartami. Dużo piosenek tworzy wrażenie, że jest to jakiś pół-musical. No, ale pierwsza piosenka jest zespołu The Talking Heads i jest użyta w bardzo dobry sposób, a Jay ma doskonały gag do pewnej piosenki jakiegoś nieznanego mi zespołu (użytej w „Milczeniu owiec”), może i nie jest tak źle. Aha – żarty na temat seksu z osłem nie są szczególnie subtelne, uprzedzam wrażliwe osoby.