SPL: Sha Po Lang (2005)

Niestety, mój pociąg do kultury popularnej, połączony z sympatią dla kina Azji, czasem sprawia niemiłe niespodzianki. Ten film był podobno hitem w Hong Kongu, przyjęty bardzo dobrze, itp.

Niestety, widzowie w HK się mylą. Jest bardzo słabo.

Świetne początkowe zdjęcia i niezły pomysł zostały spalone. Scenariusz jakoś od połowy robi się fatalny. Na końcu nie wiadomo co wynika z tego, co się stało – chyba coś sentymentalnego, bo muzyka robi się rzewna. Początkowe, ładne zdjęcia – jak nie z kina rozrywkowego – zmieniają się później w typowe dla nowych chińskich produkcji efekciarstwo – bez pokrycia w treści, bez sensu. „Forma ocalała.”

Jest jedna doskonała walka – Donnie Yen vs Wu Jing, wg Wikipedii scena była wynikiem sparingu, nie scenopisu. Wyszło niesamowicie.

Donnie Yen był bardziej ciekawy jako aktor w opisywanych kilka postów wcześniej „Siedmiu mieczach”, a Sammo Hung… Jego czas na kino sensacyjne chyba minął.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s