Przegląd anime – Naruto, Cowboy Bebop, Devil May Cry, Chobits

Miałem trochę wolnego czasu, obejrzałem trochę anime, takie bardziej popularne lub te, które wydawały mi się warte sprawdzenia. No dobra, może i oglądam filmy dla dzieci, ale co z tego.

Podsumowanie:

Cowboy Bebop; epizody 1-7

Bardzo interesująca konwencja – dla mnie było to połączenie space opery z lat 50-tych, filmów z Jamesem Bondem i produkcji Bruce’a Lee. Z żywą, doskonałą muzyką (motywy bluesowe, jazzowe, trochę rocka), nie jakimiś syntetycznymi brzmieniami – za ścieżkę dźwiękową odpowiada Yoko Kanno. Serial sensacyjny, kosmiczni łowcy nagród w mroczno – romantycznym wydaniu (odrobinę „bogartowsko-bladerunnerowym”), ale z dużą ilością żartów i z rozmachem, bardzo efektownie i ładnie narysowane. Podobno dość „klasyczne” anime. Bardzo mi się spodobało.

Dla zachęty: czołówka z Youtube:

Devil May Cry; epizody 1-2

Ładna kreska, krwawe i efektowne walki. Przygody „łowcy demonów”. Demony udają ludzi, a tak naprawdę są Złe, Brzydkie i Krwiożercze. Anime bardzo nowe, zrobione na podstawie gry. Wydaje mi się jakieś takie wtórne, trochę bez polotu, pewno zrobione głównie dla fanów tejże gry, którzy zobaczą w nim więcej, niż „normalny” widz. Może jest lepiej w dalszych odcinkach, ale nie chce mi się ich oglądać. Klimat przypomina trochę opowiadania Lovecrafta, trochę polskiego Wiedźmina. W sumie, można sobie darować.

Naruto; Epizody 1-18

Z początku wciągająca saga (ponad 200 epizodów x 20 minut = ponad 60 godzin…), w końcu mnie nieco znudziła. Bardzo popularne anime, zrobione dla młodszej widowni niż wyżej opisane CB i DMC. Początek przypominał mi nieco „Księżniczkę Mononoke” – jakaś zagubiona wioska, odrzucone dziecko, o kluczowej dla całej społeczności roli, japońskie motywy ludowo – mistyczne (dokładnie te same, które występują w filmie „Shinobi”). Później wszystko robi się coraz bardziej pokemonowe, obowiązkowe pojedynki w każdym odcinku, koniec odcinka w momencie „kluczowego ataku”, pseudomądre wyjaśnienia i zwroty akcji. Darowałem sobie dalsze oglądanie. Może się uprzedziłem i kiedyś wrócę do serialu – nie wiem.

Według mnie warto obejrzeć, przynajmniej do odcinka, kończącego „survival training”. Dalej się zaczęły (dla mnie) gorsze odcinki. Już nie miałem siły…

Chobits; epizody 1-6

Serial naprawdę ładnie zrobiony pod względem plastycznym, specyficzne przerysowanie niektórych scen i zdecydowanie japoński humor. Bohater przyjeżdża do miasta („Tokio przyszłości”) studiować, poprzednio zajmował się pasterstwem (Krowy), co jest źródłem Wielu Zabawnych Scen. Film jest trochę dla dzieci (te wielkie oczy postaci są nieco irytujące), ale może nie jest do końca – bohater nie może przeżyć swojego odseparowania od nowoczesnych technologii i pragnie wreszcie dostać własny komputer żeby „wysyłać maile i oglądać strony porno”. Humanoidalny robot, którego znajduje na śmietniku ma postać owiniętej bandażami blondynki (hm). Całość to dość romantyczna bajeczka, nie „Ghost in the Shell” albo „Armitage III” ale daje się oglądać… To taki miły filmik dla dziewczynek z chamskimi żartami (dla chłopców).

Reklamy

9 uwag do wpisu “Przegląd anime – Naruto, Cowboy Bebop, Devil May Cry, Chobits

  1. Cowboy Bebop jest najlepszym anime :) Yoko Kanno zrobila swietna muzyke do tej serii [ do wszsytkich innych, do ktorych robila tez ^^ ]. Akcja, fabula i postacie sa dopracowane i klimatyczne.

    Widze, ze interesujesz sie roznymi rodzajami filmow i ksiazek ;) wiec polece cos absolutnie genialnego – Firefly. Serial tylko 15 odcinkow… najlepsze, co mozna obejrzec.

  2. naruto jest zajebiocha najlepsze co może być , kocham to nie obchodi mnie ze mam 12 lat i tak to ogladam POZDRO DLA FANOW NARUTO
    PS;chce nowe odcinki!!!!!!!!!

  3. NAruto to moim zdaniem najlepsze anime i uwielbiam je. Jest to arcydzieło japońskich rysowników miło patrzeć jak rozwijają się postacie w kolejnych odcinkach choć na początku jest to niezauważalne NARUTO RULEZ

  4. Naruto jest świetne :) A ja nie wiem gdzie znaleźć pełną serie: Cowboy Bebop, Full Metal Panic!, Beck.
    Pomoże ktoś?

  5. Hmm…ja naruto odpuściłam po 146 chyba odcinku…Nawet lubiłam to anime,ale rzeczywiście nudzi…ale parodie za to fajnie się ogląda ^^

    Cowboy Bebop nie oglądałam…Ale zamierzam ^^
    Co do chobits,obejrzałam 6 odcinków no i nie wiem czy oglądać dalej,znudziłam się nieco ;)

  6. ja za to uważam że NARUTO to najfajniejsze anime na świecie…Obejrzałam wszystkie odcinki pierwszej serii, wszystkie filmy oraz jestem w trakcie oglądania drugiej serii NARUTO SHIPPUUDEN…
    Dla mnie to ono jest super XD każdy odcinek obejrzałam conajmiej ze dwadzieścia razy i jakoś mi się to nie nudzi :p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s