Tadeusz Dołęga-Mostowicz „Kariera Nikodema Dyzmy” (1932)

GW co tydzień rzucała do kiosków nową książkę w wersji audio, seria ta nazywała się „Mistrzowie Słowa”. Zawierała zarówno pozycje w typie lektur szkolnych („Pan Wołodyjowski”, „Dzieci z Bullerbyn”), jak i bardziej awangardowe (mam na myśli „Moskwa-Pietuszki”). Książki można kupić nadal, w sklepach lub wysyłkowo.

Czas trwania to najczęściej kilka godzin, format mp3. Źródło: archiwa Polskiego Radia. Bardzo ładnie to wygląda, jest płytka i broszurka o lektorze, autorze książki i o samej książce. Za „Karierę…” zapłaciłem 16 złotych. Jak tańsze wino, a smak bardziej wysublimowany.

„Karierę Nikodema Dyzmy” czyta Krzysztof Kolberger, czyta rewelacyjnie. W przypadku takiej osoby zasadne było załączenie broszury ze zdjęciami i informacjami o aktorze – warto się o nim dowiedzieć więcej. Doskonała kontrola głosu i interpretacja tekstu, nie ma się oczywiście do czego przyczepić.

Mogłoby się wydawać, że książka jest przestarzałą satyrą na facecika z prowincji, któremu Się Nagle Powodzi. O, nie.

Dołęga Mostowicz pokazuje mechanizmy władzy i działanie psychologii tłumu, bezmyślną potęgę pobieżnej atrakcyjności i nagłej mody. Dzisiaj książka byłaby o roli telewizji w życiu i o sposobach tworzenia Gwiazd…

Nie trzeba nic umieć, wystarczy być popularnym, aby „ludzie cię docenili”. Popularność można wytworzyć sztucznie. A jedno zdarzenie medialne pociąga za sobą drugie. Za wszystkimi idzie gotowa opinia o człowieku, opakowana w kolorowe zdjęcia. Jest pięknie i wszystko się toczy jak Ktoś sobie zaplanował. Można kogoś łatwo zniszczyć, można łatwo wywyższyć – bez względu na fakty. Pięknie, prawda?

Jak ten pisarz mógł być nazwany pisarzem dla kucharek (nie ujmując nic kucharkom, bardzo szlachetny zawód) – nie wiem. Styl świetny, mnóstwo dobrych obserwacji, bardzo dobre opisy środowisk, w których obraca się bohater i ogólnie – ciekawy opis życia w Polsce w okresie międzywojennym.

Mocne, aktualne, ciekawe. Dobra powieść, dobra satyra, dobrze napisane, dobrze przeczytane.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s