Cesarzowa (Curse of the Golden Flower), 2006

Następna chińska superprodukcja. Główny eksportowy reżyser, Zhang Yimou, jego ulubiona aktorka Gong Li i jeden z wielkich amantów kina Hong Kongu – Chow Yun Fat.

Nie da się ukryć – film robi wrażenie. Wszystko jest w nim krwistoczerwone lub złote a żołnierzy na ekranie widać tylu, że poumieraliby z pragnienia, zanim wóz z zapatrzeniem i wodą dojechałby z lewego do prawego skrzydła armii. Multiplikacja postaci jest lepsza niż w „Lord of the Rings”, niestety, z fabułą nieco słabo. Ciężko zrozumieć, jaki jest morał filmu, zdaje się, że „bunt nie popłaca”, „władza ma rację, nawet jak nie ma racji”, albo coś podobnego. Piękne zbroje, scenografia – jedna z najlepszych w historii kina, kilka ładnych walk. Mogę polecić, jeśli ktoś lubi chińszczyznę, nawet z porządną domieszką kiczu. „Promise” było podobną produkcją. Szkoda tylko, że reżyser „Curse…” nakręcił wcześniej kilka tak świetnych filmów (TVP kiedyś coś puszczała), że mam wrażenie, że się… hm… stacza w komercję, trzepiąc kasę pod publiczkę – „przepatriotycznione”, nieznośnie sentymentalne, ociekające strasznymi kosztami kino. Najpierw dobry „Hero”, potem słabszy „Dom Latających”, teraz jeszcze słabsza „Cesarzowa”. Marudzę trochę.

Strona filmu + trailer: tutaj

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Cesarzowa (Curse of the Golden Flower), 2006

  1. Warto zobaczyć. Pięknie zrealizowany film. Świetna scenografia. Można obejrzeć obecnie za darmo na iplex.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s