„Noc na Ziemi”

Widziałem kilka lat temu, w kinie. Teraz zrobił na mnie równie duże wrażenie. Kupa świetnych żartów (genialny Benigni, opowiadający o swoich sodomistycznych zabawach), poza tym mądry film. Każdy epizod ma swój klimat i wszystkie – oprócz ostatniego – są bardzo zabawne, każdy na swój sposób. No, i to jest film o ludziach, a nie jakichś kosmitach czy innych bzdetach. Doskonałe zdjęcia i boleśnie piękna muzyka Toma Waitsa. Fajna rola Winony Ryder, chyba jej najlepsza – z tych filmów, które widziałem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s