A Connecticut Yankee in King Arthur’s Court

Bardzo dobra książka. Przechodzi od przygodowej, poprzez potwornie ostrą satyrę, do opowieści o masowym mordzie tysięcy ludzi przez jedną osobę, uważającą się za „kaganek oświaty”. Świetnie napisane, dużo humoru, który pod koniec się wytraca (Twain się załamał z kilku osobistych powodów). Brak związku z durnymi ekranizacjami, opartymi wyłącznie na elemencie „podróży w czasie”. Książka przypomina mi „Podróże Guliwera” (bez związku z głupawymi ekranizacjami „Podróży Guliwera”).

Książka w wersji audio: Librivox

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s