// Czas Surferów
Spodziewałem się g*na, ale da się obejrzeć. Scenariusz i montaż ładnie nawiązują do techniki Tarantino. Kilka dobrych żartów, kilka zbyt oklepanych chwytów.

Za dużo przekleństw i wychodzą przez to słabe. Trzeba bluzgać rzadziej, ale mocniej.

Doskonała rola faceta z bandażem na nosie. To nawiązanie do „Chinatown”, ale w nowych filmach robienie aluzji mija się z celem, bo ludzie nie oglądają klasycznych filmów, tylko znają je z krótkich scen, pokazywanych w telewizji przy jakiejś okazji albo zapamiętanych z innego filmu, też robiącego aluzje…

Zamachowski jakiś słabiutki, Linda też mało mocy prezentuje. I wychudł jakoś.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s