Oblivion na Xbox 360

Dobra gra – opiszę w skrócie. Zalety (niby nie jest ich dużo więcej, ale mają „wyższy status”):

  1. Fabuła – główny wątek wydaje się nieco oklepany, ale te questy, które zacząłem były bardzo fajne i nawet niebanalne.
  2. Grafika – bardzo ładna, ale przejawia się najbardziej w efektach świetlnych – mamy odbicia na powierzchniach, efekty promieni słonecznych zza liści, itp. Super lasy i podziemia. Trawa, drzewa z pojedynczymi liśćmi, zróżnicowane roślinki na łąkach i świetne niebo. Dużo ładnych rozwiązań.
  3. Więcej dynamiki w podziemiach – pułapki, różne przełączniki, otwierane drzwi (często bardzo ładne, np. ażurowane albo wysadzane czymś błyszczącym)
  4. Muzyka i dźwięki – bardzo mi się podobają, jeszcze nie weszły do głowy, jak te z Morrowinda, ale są profesjonalne
  5. Lokacje – mapy i miasta wydają się lepsze, niż w Morrowindzie. Z wyjątkiem Imperial City, gdzie nie spojrzę – jakieś, kurde, mury.
  6. Walka – jeszcze się do końca nie przyzwyczaiłem do konsolowego manipulatora, ale trząchanie padem przy uderzeniu mieczem, odrzucenie od przeciwnika i oszołomienie przy trafieniu wygląda na postęp; zdaje mi się, że w Morrowindzie ciosy można było bardziej kontrolować (siekące lewo-prawo, zza głowy, itp) a tutaj operuje się nieco inaczej. Przeciwnicy stawiają opór i są uzależnieni od poziomu mojej postaci, co ma sens – w Morrowindzie moja rozbudowana postać mogła mordować całe wioski i nikt nie stawiał oporu, tutaj nie tylko będą mocniejsi, ale jeszcze rzucą się wszyscy naraz :)
  7. Wyposażenie – zbroje wyglądają ładnie (super błysk stali), bronie również; można aplikować truciznę na miecz. Informacje o parametrach np. broni – nieco mało czytelne (w Morro była jedna ramka z opisem, tu trzeba się gapić w kilka miejsc).
  8. GUI – częściowo po stronie zalet, częściowo wad. Dobrze rozwiązany system map i połączenie jej z questami. W Morrowindzie często gubiłem questa, bo opis był zbyt enigmatyczny i nie potrafiłem gdzieś dojść albo wrócić. Również kompas jest super. Skróty do czarów i przedmiotów też w porządku.

Wady:

  1. Czasy ładowania – potwornie długie (do kilkudziesięciu sekund) przy wchodzeniu do nowych lokacji. Jeśli wchodzimy gdzieś, gdzie przed chwilą byliśmy, jest szansa na brak przerwy w graniu.
  2. Grafika – widać dużo lewizny, np. twarze postaci często wyglądają fatalnie, widać łączenia głowy z tułowiem; wiele powierzchni jest zbyt błyszczących, nie wiadomo dlaczego; dalsze obiekty mają paskudne tekstury; brzydka woda pod powierzchnią; czasem jakieś obiekty się przenikają; dużo rzeczy wygląda „plastikowo”;
  3. Układanie przedmiotów. W Morrowindzie można było ułożyć dowolną konstrukcję i np. ładnie ułożyć bronie na półkach. Tutaj mamy rozbudowany (?) model fizyczny i nie tylko nie można zbalansować tarczy na butelce, ale nawet dobrze trafić tarczą na butelkę. Układanie przedmiotów jest po prostu w czasie rzeczywistym i trzeba wyjąć przedmiot (przed nami musi być wolne miejsce) i przeciągnąć go na miejsce. Wygląda to fajnie, koszula się zawija, melon stacza itp, ale ustawienie butelek rzędem na szafie jest niemożliwe, bo dowolny ruch trzącha wszystkim i cała konstrukcja się rozsypuje albo przemieszcza nie wiadomo gdzie
  4. AI – czy przejawem inteligencji trzech rycerzy, broniących Portalu, z Którego Ma Wyjść Zło Niszczące Świat jest opuszczenie posterunku i gonienie za jakimś kolesiem, który jednego z rycerzy pacnął po plerach? Widziałem też gościa, który wpadł do wody i usiłował „iść w ścianę portu”, zamiast wyleźć kilkanaście metrów dalej na brzeg. Może spotkałem trefne sytuacje i nie jest tak źle? Udało mi się skończyć jeden quest wyciągając złych kolesi w miejsce, gdzie jest dużo mobów, moby rozwaliły kolesi a ja zabrałem ich broń. Sensowne. Ale dlaczego całkiem drogiej broni nie zabrali ci, którzy zatłukli jej właścicieli? To, co na razie widziałem dobrego – jeśli chodzimy po czyimś mieszkaniu, właściciel chodzi za nami, a gdy jest za późno, mówi żebyśmy sobie już poszli. Fajne jest też, że ludzie rozmawiają ze sobą i można podsłuchać jakieś fakty czy podpowiedzi.
  5. Wydajność – nie ma co ukrywać, czasem się tnie. Przeważnie wynika to z doładowywania czegoś, ale w dużych lokacjach z jakimiś postaciami obracanie się powoduje zauważalny spadek framerate. Nie skacze jak żaba, ale trochę się łamie.
  6. Animacja postaci – najgorzej widać na przykładzie koni. One po prostu się jakoś obracają, zamiast zawracać. Postaci wychodzące z lokacji znikają, można to przyjąć, ale pozostaje niesmak.
  7. GUI – interfejs był robiony z myślą o konsoli i stąd wiele niedogodności. Mamy przewijaną listę przedmiotów, więc widać ich naraz kilka, a nie kilkadziesiąt (Morrowind). Dodatkowo, pomimo zdefiniowania, że jakiś przycisk ma działać do przenoszenia przedmiotów, działa on tak tylko „w świecie” – jeśli biorę przedmiot z listy przedmiotów, to muszę używać oryginalnie zdefiniowanego przycisku.
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s