„Cypher” (2002)

Bardzo dobrze zrobiony film trochę w stylu Gattaca, Dark City czy Memento (a może nieco Cube, ale niedużo) – mniej więcej niezależna produkcja, coś sensacyjnego, antykorporacyjnego (?). Obłędne totalnie. Końcówka nie jest tak genialna jak początek – zresztą kilkakrotnie zmieniałem zdanie, co to za rodzaj filmu – ale początkowe sceny, szczególnie konferencja, i późniejsze „przetasowania”, gdzie zaczynamy się gubić w sensie całości (oczywiście żeby po chwili załapać), świetne. Końcówki można się było w pewnym momencie domyśleć, ale to żaden problem. Jedna z najbardziej zaskakujących nowszych produkcji, coś mi po niej zostanie. Dobre zdjęcia, świetne użycie „wypranych” kolorów, doskonały główny aktor (stopniowa zmiana osobowości), może lekki miscast z Lucy Liu, ale nie jest z tym tragicznie. Dobra muzyka, scenografia (konferencje!) i przyzwoite, nie narzucające się efekty specjalne.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s