„Ajlawju”

Koterski dość klasyczny, film wydaje się słabszy od jego innych, ale chyba przez to, że dobrze znam tamte filmy i nie widzę w tym nic nowego. Problemy bohatera podobne, trochę dłużyzn ale i niezłych żartów. Człowiek robi filmy o sobie i zapewne częściowo dla siebie, więc mają prawo być hermetyczne. Świetna scena gry w piłkę (zero gry, maksimum bluzgów), doskonałe typowo miauczyńskie obsesje i zapętlające się słownictwo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s