„Jay and Silent Bob Strike Back” (2001)

Nie widziałem wcześniej, ale film nie jest zły. To znaczy, właściwie jest fatalny. Kupa kiepskich, drętwych dowcipów, opierających się wyłącznie na wulgaryzmach, czasem przypominających beznadziejne, tysiące razy powielane gagi-cytaty z filmów Zuckerów. Zerowa fabuła, po prostu oklepana do kwadratu. Ale, mimo wszystko, ma jakąś (ruch-czterema-palcami-sugerujący-cudzysłów) magię.

Ogląda się świetnie, głównie za sprawą doskonałej pary głównych bohaterów i ich bezpośredniego podejścia do życia oraz motywu Amerykańskiej Krucjaty w Wyższym Celu (przypomniał mi się „Głupi i głupszy”). Było mnóstwo filmów tego typu, ale ten się nieco wyróżnia, pomimo tego, że to kolejna sieczka dla młodzieży… Świetne drobne role Afflecka i Damona, i w ogóle pojawia się kilka znanych postaci. Reżyser znany z nieco innych rzeczy. Kilka demonicznych żartów. Dziwne, ale mi się podobało.

Na DVD świetne niewykorzystane sceny, a szczególnie – mało romantyczna rozmowa Jay-a z dwiema panienkami w Hollywood.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s