Opublikował/a bg w dniu 10 cze 2008
Opowiadania w angielskich wersjach audio:
- Harry Harrison, “Misplaced Battleship” (mp3 - kolekcja Librivox) - dobra próbka twórczości jednego z moich ulubionych autorów sf - jego seria o “Stalowym Szczurze” to świetna rozrywka, czyta się dobrze - bardzo zabawne, niewymagające intelektualnie… Bohater ma tzw. Mnóstwo Zabawnych Perypetii, przeważnie związanych z zapobieganiem kosmicznym przestępstwom. Pulp fiction, oczywiście, ale w swojej klasie piękna i relaksująca lektura. “Misplaced Battleship” to opowiadanie, które po rozwinięciu jest pierwszą książką ze wspomnianej serii. Jest jakiś problem z prawami autorskimi, oficjalna strona autora twierdzi, że nie jest ono public domain, ale zarówno Project Gutenberg, jak i Librivox nie zdejmują tekstu ani mp3 - podejrzewam, że są wrażliwi na ewentualne procesy, więc może tekst jest jednak darmowy.
- Harry Harrison, “The Toy Shop” oraz “The Repairman” (mp3 - kolekcja Librivox, drugie opowiadanie też dostępne tu) - dwa krótkie dziełka, polecam. Pierwsze o tajemniczym wynalazku, drugie w typowym dla autora stylu “śmiałek na obcej planecie, kupa zabawy”.
- Stephen A. Kallis, “The Untouchable” (mp3 - kolekcja Librivox) - opowiadanie o niezwykłym narzędziu, którego autor nie przewidział pewnej sytuacji, bardzo przyjemne…
Oryginalne teksty dla chętnych dostępne na stronach Project Gutenberg.
Ilustracja: Sir John Tenniel, “Painting the Rose Bushes” (źródło: The Victorian Web)
Opublikowany w - | Otagowane: Książki, Książki audio, Angielski, Science Fiction | Brak komentarzy »
Opublikował/a bg w dniu 31 maj 2008
Niedużo ostatnio “słuchałem książek”, tylko kilka opowiadań, język English.
- Arthur C. Clark, “9 Billion Names Of God” - sf, raczej w stylu retro. Z wątkiem mistycznym i nieco irytującym elementem morału z serii “ci naukowcy to kiedyś wszystko wysadzą w powietrze”. Nie jest złe, ale nie przebierałem nogami z zachwytu.
- O. Henry, “After Twenty Years” (link) - całkiem porządnie napisane, ale krótkie (mp3 trwa siedem minut) i raczej proste w pomyśle. Że tak określę, “lajtowy utwór”. Nie będę fanem tego autora, chociaż zakończenia ma ciekawe (a story with a twist).
- Platon, “Ion” (link) - utwór z “Dialogów”, ciekawe przemyślenia; popiszę trochę, uwaga, będzie grafomaństwo.
Sokrates rozgranicza sztukę (to powinien wpisać jakieś słowo po grecku) od inspiracji (tu mogłoby być inne słowo po grecku, ale ani ja, ani 99% czytelników nie zna greki). Jak twierdzi, znajomość sztuki (pojęcie to jest dla niego bliskie “rzemiosłu”) jest działalnością czysto intelektualną i zasadniczo różni się od inspiracji - czyli rodzaju natchnienia, stanu bliskiego szaleństwu, kiedy artysta kontaktuje się z bogami (whatever) i tworzy lub interpretuje. Artyście (przykładem jest Ion, profesjonalny interpretator Homera) oczywiście należy się szacunek i laury, ale nie będzie on autorytetem w sprawach sztuki, jeśli jego główną domeną jest inspiracja, a nie sama sztuka. Coś takiego zrozumiałem, może niekoniecznie poprawnie…
Pan S. zwraca też uwagę, że gigantycznym błędem jest ograniczenie się w znajomości sztuki do “najlepszych” dzieł i utworów. Sztuka jest pewną ideą, żeby ją zrozumieć należy poznać jej różne przejawy (w domyśle - również utwory nieudane). Omawiamy cechy dzieła, przejawy boskości, a nie “pracę autora X”. Ograniczanie się do wycinka gatunku i wąska specjalizacja zupełnie nie jest dobrym rozwiązaniem.
Widać w tym “opowiadaniu” lekki brak szacunku dla zawodu aktorsta (np. Sokrates dziwi się, czemu normalny człowiek miałby wybuchać płaczem przed innymi ludźmi, jeśli nic go nie boli), ale Ion jest zbyt pewny siebie i za bardzo nastawiony na zysk i sławę, a nie na sztukę - zasługuje więc na to, żeby go nieco przycisnąć i intelektualnie sponiewierać…
W przypisach do tekstu ktoś poleca zapoznanie się z teoriami Platona dotyczącymi rzeczywistości, “form” i sztuki, żeby lepiej zrozumieć o co się właściwie pluje Sokrates. Może warto. Dla ciekawych - teksty angielskich tłumaczenia Platona na stronach MIT Internet Classics Archive (jest tam też dużo innych ciekawych rzeczy, jeśli ktoś dysponuje nadmiarem czasu).
- Eva M. Tappan, “Heroes of the Middle Ages” (fragmenty) (link); niezbyt dobre, proste, krótkie teksty, rodzaje opracowań zdarzeń historycznych i mitologicznych (niezbyt od siebie odgraniczonych - wiecie, Herakles, Beowulf, Marco Polo i inni bohaterowie), groch z kapustą pomyślany dla młodzieży jako punkt wyjścia do zaintersowania się historią i literaturą. Szlachetny zamiar, ale niezbyt mnie to zainteresowało.
Opublikowany w - | Otagowane: Książki, Książki audio, Angielski | Brak komentarzy »
Opublikował/a bg w dniu 13 maj 2008
Czego ostatnio słuchałem z książek audio w języku English.
- Philip K. Dick, “We Can Remember It for You, Wholesale” (1966) - wspaniałe, jak zawsze (bo znałem wcześniej). Dość ekscentyczny film “Total Recall” był niezwykle rozwinięty w stosunku do opowiadania (w sumie, świetnie dopasowany do szaleńczo - tandentego klimatu utworu), ale pozbawiony genialnej końcówki, ”zawijającej” fabułę w typowy dla autora sposób
- Rudyard Kipling, “Mark of the Beast” - 30 minut eleganckiej prozy w egzotycznych klimatach Indii; piękny styl Kiplinga, uwielbiam go. Dobra librivoxowa interpretacja - dostępne na Librivox
- H. P. Lovecraft, “Crawling Chaos” - jak to się mówi, “utrzymane w konwencji koszmaru sennego”, fantazyjne bzdety ;) w ładnej oprawie i interpretacji. Dostępne na Librivox
Opublikowany w - | Otagowane: Książki, Książki audio, Angielski, Philip K. Dick, H. P. Lovecraft, Rudyard Kipling | Brak komentarzy »
Opublikował/a bg w dniu 7 kwi 2008
Ponieważ czas to pieniądz, a krótkich opowiadań można wchłonąć więcej, niż długich powieści, librivoxowe kolekcje angielskich opowiadań w wersjach mp3 to dobry pomysł. Obecnie mamy tam już kilkadziesiąt części, każda część to kilkanaście plików (od kilku minut do około godziny) - do wyboru:
- Ghost Story Collections, Horror Story Collections, Mystery Story Collections - stąd słuchałem sporo Lovecrafta, trochę dobrych staroci w rodzaju Conan-Doyle’a, ale też można znaleźć bardziej ”mainstreamowych” autorów - Dickens, Kipling, Woolf, mnóstwo tego…
- Short Story Collections - klasyka i dziełka mniej znane, warto zajrzeć
- Favourite Chapters Collections - można się zapoznać z ulubionymi przez lektorów rozdziałami książek i być może zainteresować się pełnym tekstem
- Nonfiction Collection - okazja do zapoznania się z krótkimi utworami o tematyce historycznej, satyrą społeczną, filozofią, medycyną (raczej XIX-wieczną), wybitnym dziennikarstwem, religią - oraz innymi tekstami, w zależności od zainteresowań i nastroju…
- Insomnia Collection - dość zabawna koncepcja antologii najnudniejszych możliwych utworów, w tym przepisy pocztowe, jakieś opisy roślin, trochę mistyki, zagadnienia związane ze zbrojonym betonem, pierwsze tysiąc cyfr liczby pi… sen gwarantowany!
- Kilka serii związanych z poezją - dla zaawansowanych (dla mnie za trudne)
Jest tego mnóstwo, tylko wybierać. Ja wydłubuję krótkie, pojedyncze utwory i delektuję się nimi na spacerze z psem :)
Opublikowany w - | Otagowane: Angielski, Książki, Książki audio | 1 Komentarz »
Opublikował/a bg w dniu 6 kwi 2008
Przypomniałem sobie to niezłe opowiadanie. W dalszym ciągu jest niezłe. Film, który nakręcił John Woo da się oglądać, wprowadza kilka dodatkowych wątków (więcej biegania i wybuchów oraz cała romantyczność z przemiłą Umą Thurman) i nie przypominam sobie umieszczenia w nim elementów “antyutopijnych” (firma, szykująca się do wojny z totalitaryzmem) - może były?
Mamy tu jeden z tematów, które autor bardzo szczęśliwie eksploatował - “zapętlanie się” czasu i wpływanie na przyszłość. Kilka zwyczajnych przedmiotów, które bohater zachowuje po dziwnym zleceniu, ratuje mu życie. Jeden z wielu utworów Dicka, które opierają się na jednym, chociaż oryginalnym i mind bending pomyśle. Dobre science-fiction. Wątpliwa może jest motywacja oraz metody działania bohatera w końcowych scenach, ale nie oszukujmy się - to literatura rozrywkowa, a autor wolał zajmować się fabułą, niż psychologią postaci.
Język angielski Dicka jest przeze mnie dość dobrze przyswajalny, średnio zaawansowane słownictwo, najwyżej kilka nieznanych słów. I bardzo dobrze. Zresztą, u niego najważniejszy jest pomysł. Jeśli jest dobry to bez problemu mogę wybaczyć różne ewentualne usterki, czy momentami zbyt prosty styl.
Opublikowany w - | Otagowane: Książki, Książki audio, Angielski, Philip K. Dick | Brak komentarzy »