P. K. Dick: “Paycheck”

2008 kwiecień 6

Przypomniałem sobie to niezłe opowiadanie. W dalszym ciągu jest niezłe. Film, który nakręcił John Woo da się oglądać, wprowadza kilka dodatkowych wątków (więcej biegania i wybuchów oraz cała romantyczność z przemiłą Umą Thurman) i nie przypominam sobie umieszczenia w nim elementów “antyutopijnych” (firma, szykująca się do wojny z totalitaryzmem) - może były?

Mamy tu jeden z tematów, które autor bardzo szczęśliwie eksploatował – “zapętlanie się” czasu i wpływanie na przyszłość. Kilka zwyczajnych przedmiotów, które bohater zachowuje po dziwnym zleceniu, ratuje mu życie. Jeden z wielu utworów Dicka, które opierają się na jednym, chociaż oryginalnym i mind bending pomyśle. Dobre science-fiction. Wątpliwa może jest motywacja oraz metody działania bohatera w końcowych scenach, ale nie oszukujmy się – to literatura rozrywkowa, a autor wolał zajmować się fabułą, niż psychologią postaci.

Język angielski Dicka jest przeze mnie dość dobrze przyswajalny, średnio zaawansowane słownictwo, najwyżej kilka nieznanych słów. I bardzo dobrze. Zresztą, u niego najważniejszy jest pomysł. Jeśli jest dobry to bez problemu mogę wybaczyć różne ewentualne usterki, czy momentami zbyt prosty styl.

No comments yet

Leave a Reply

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS