Powtórka

26 gru 2006

Mały przegląd różnej muzyki, naturalnie nieco chaotycznie dobranej.

Dead Kennedys - Rawhide (live)

Dead Kennedys - We’ve Got a Bigger Problem Now (live, 1981)

Neil Young - Hey Hey, My My (1996)

John Cale, Lou Reed – Forever Changed (1990)

Nico - Frozen Warnings (1969)

Trochę Waitsa

Zakończymy Joy Division – raz,

dwa,

i cover tej samej piosenki, w nieco zmienionym klimacie - Nouvelle Vague


Udane przyjęcia

26 gru 2006

Poniższy film instruktażowy przyda się np. podczas Sylwestra. Nie należy zapominać o grach planszowych, zabawie w przebieranie (Śmieszne Kapelusze), właściwej postawie integracyjnej (nie zostawiamy gości samych - szczególnie naganne jest, jeśli chcą gdzieś znikać parami) i odrobinie muzyki!

I jak tu nie lubić lat 50-tych.


Atkinson Grimshaw – St. Anne’s Square, Manchester

25 gru 2006

XIX wiek, lata 70-te lub 80-te.


Lot in Sodom (1933)

25 gru 2006

Niby za stare, żeby być awangardą, ale mimo wszystko dość dziwne.


HP7

25 gru 2006

[aktualizacja: 22.07.2007] Ponieważ post nagle zaczął cieszyć się zainteresowaniem, dodaję tu linka do mojego AKTUALNEGO wpisu na temat HP 7 – proszę bardzo. Dużo się tam rozpisałem. Co do polskiego tłumaczenia – fani nie chcący podszkolić się w angielskim poczekają sobie kilka miesięcy.

Wspomniania niżej teoria tłumaczenia tytułu jako “HP i śmiertelne Halloween” upadła :) Tłumacz ogłosił robocze “śmiertelne relikwie”. Mnie po lekturze całości bardziej by pasowały “relikwie Śmierci”. Uuups, spoiler… Sorry…

[koniec aktualizacji]

_____________________________________________________

Jest tytuł nowego (ostatniego) Harry Pottera – “Harry Potter and the Deathly Hallows”. Rzadkie słowo, dopiero na jakichś dość podejrzanych newage’owych stronach było satysfakcjonujące wyjaśnienie. Prawdopodobnie tytuł można tłumaczyć jako “HP i Śmiertelne Halloween”. Oczywiście, spekulacje fanów już się zaczęły, książka może będzie za rok, a już się świetnie sprzedaje, itp.

Seria jest napisana bardzo ciekawie, polecam do nauki angielskiego.

Postać Snape’a to kawał dobrej roboty, bardzo skomplikowana postać. Nie jest to może najwybitniejsza seria dla dzieci/młodzieży (dla nieco starszych są ”Mroczne Materie”, prawdziwe arcydzieło, chociaż heretyckie, he he), ale też nie jest to wg mnie tandeta i lipa. Czyta się dobrze. Nie wiem, jak tam wygląda polskie tłumaczenie.