A Connecticut Yankee in King Arthur’s Court

2006 lipiec 23

Bardzo dobra książka. Przechodzi od przygodowej, poprzez potwornie ostrą satyrę, do opowieści o masowym mordzie tysięcy ludzi przez jedną osobę, uważającą się za “kaganek oświaty”. Świetnie napisane, dużo humoru, który pod koniec się wytraca (Twain się załamał z kilku osobistych powodów). Brak związku z durnymi ekranizacjami, opartymi wyłącznie na elemencie “podróży w czasie”. Książka przypomina mi “Podróże Guliwera” (bez związku z głupawymi ekranizacjami “Podróży Guliwera”).

Książka w wersji audio: Librivox

No comments yet

Leave a Reply

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS